Wstyd jako emocja społeczna

with Brak komentarzy

Mimo że powszechnie emocje kojarzone są przede wszystkim z psychologią, w rzeczywistości jest to również przedmiot rozważań socjologicznych. Co prawda dopiero w latach 70. XX wieku ten obszar zainteresował badaczy społecznych, jednak od tego czasu jest on sukcesywnie rozwijany. Emocje bowiem zaczęły być postrzegane jako „ważny łącznik między mikro- i makropoziomem rzeczywistości społecznej”1, czyli jako pewnego rodzaju spoiwo pomiędzy ludźmi i jako fundament, na którym wyrastają struktury społeczno-kulturowe2.

Emocje w socjologii można opisać poprzez pięć składowych. Pierwszym elementem będzie wymiar biologiczny, dotyczący stymulowania ważnych układów w ciele. Drugim, pewnego rodzaju kod kulturowy, wskazujący na to jakie emocje powinny być następstwem przeżywanych sytuacji. Po trzecie będzie to język kształtowany przez kulturę, zgodnie z którym przeżywane wewnętrznie stany emocjonalne można opisać słowami. Czwarty element to ekspresja, czyli to w jaki sposób emocje są ukazywane na zewnątrz, wykorzystując do tego celu ciało, mowę czy możliwości paralingwistyczne. Ostatni, piąty punkt, to postrzeganie i nadawanie znaczeń elementom rzeczywistości. Należy jednak podkreślić, że nie wszystkie składowe muszą wystąpić, aby można było mówić o pojawieniu się emocji3.

Według najpopularniejszego podziału, emocje rozgraniczone są na pierwotne oraz wtórne. Pierwsza pula, dotyczy emocji, które można określić jako uniwersalne. Są one pewnego rodzaju bazą, która umożliwia tworzenie bardziej złożonych konstrukcji emocjonalnych.

Istnieje wiele teorii, które wyróżniałyby zróżnicowane zestawy emocji pierwotnych, jednak we wszystkich występują: szczęście, strach, złość i smutek. Bywa, że u niektórych badaczy w tej puli mieści się również wstyd (Emde; Izard) lub m.in.: duma, wstręt czy poczucie winy4. 

Drugi zbiór to emocje wtórne, których koncepcję zgłębiał w swoich pracach badawczych m.in. psycholog Robert Plutchik. Według niego emocje wtórne wynikają z emocji pierwotnych. Można porównać to do kolorów w malarstwie – zmieszanie barw podstawowych powoduje pojawienie się nowych kolorów. Wg. Plutchika „mieszanie” emocji następuje w obrębie diady, na trzech poziomach: pierwotnym (np. duma wynika ze złości i radości), wtórnym (np. wstyd wynika ze strachu i wstrętu) oraz trzeciego rzędu (np. poczucie winy wynika z radości i strachu). Teoria ta nie określa, czy opisane „miksy” emocji są wynikiem pewnej biologicznej konstrukcji człowieka, czy są raczej efektem socjalizacji5. Socjolog Theodore Kemper odnosząc się do tego tematu, stwierdził że jedynie emocje pierwotne (szczęście, strach, złość, przygnębienie) są emocjami „wbudowanymi” ze względu na swoją przydatność ewolucyjną. Emocje wtórne są za to konstruowane społecznie6. Pogląd ten rozwijał Jonathan Turner, który niejako przychylał się do twierdzeń Pluchnika i Kempera, jednak „mieszankę” emocji widział jako bardziej skomplikowany twór. Dla przykładu, według Turnera: „wstyd jest konceptualizowany jako kombinacja rozczarowania-smutku (z powodu siebie samego) wywołanego zachowaniem nieodpowiednim w oczach własnych i innych, złości (na samego siebie) i pewnego rodzaju strachu przed konsekwencjami (dla siebie) wynikającymi z zaangażowania się w nieodpowiednie lub niestosowne zachowania”7.
Niezgoda co do źródeł tworzących dane emocje wciąż dzieli badaczy. Turner wychodzi z założenia, że na tę chwilę najbliższe prawdzie wydaje się twierdzenie, że ekspresja emocji (pierwszego i drugiego rzędu) oraz ich odczuwanie, wynikają z uniwersalnej, „wbudowanej” zdolności człowieka. Gesty manifestujące emocje są za to wyrazem socjalizacji, na którą wpływa określona kultura8. 

Interdyscyplinarna perspektywa łącząca psychologię, antropologię kulturową oraz socjologię, wydaje się więc wyjątkowo zasadna, w celu lepszego zrozumienia tego czym są, jak działają i co oznaczają emocje. W szczególności kiedy mowa o emocjach społecznych – silnie powiązanych z czynnikami zewnętrznymi. Interesującym przykładem takiej emocji jest wstyd, który został w niniejszym artykule poddany krótkiej analizie, poprzez ukazanie jak różni badacze reprezentujący odmienne dziedziny nauki odnoszą się do wybranych elementów dotyczących tego tematu. 

Wstyd według Słownika Języka Polskiego to: „(1) przykre uczucie spowodowane świadomością niewłaściwego postępowania, niewłaściwych słów itp., zwykle połączone z lękiem przed utratą dobrej opinii; (2) uczucie onieśmielenia lub skrępowania”9. Psychologia opisuje wstyd w podobny sposób jako „stan emocjonalny wywołany świadomością niegodnego lub ośmieszającego zachowania”10. Człowiek podczas przeżywania wstydu postrzega się zatem w sposób zdewaluowany, ze względu na poczucie popełnionego błędu. Ludzie opisujący to doświadczenie wskazują, że w jego efekcie mieli ochotę zniknąć11. 

Psycholodzy nie są zgodni co do przyczyn powstawania wstydu i tego czy finalnie oddziałuje on pozytywnie czy negatywnie na człowieka. Zwolennicy nurtu ewolucyjnego twierdzą, że mechanizm wstydu jest emocją wrodzoną, a więc zalicza się do emocji podstawowych (generowane bez oceny poznawczej). Oznacza to, że nawet bardzo małe dzieci miałyby być w stanie doświadczać wstydu, w sposób niejako automatyczny. Drugie stanowisko, skrajnie odmienne od pierwszego, reprezentowane jest przez zwolenników teorii poznawczo-atrybucyjnej. Zgodnie z tą koncepcją małe dzieci nie mają prawa przeżywać wstydu, ponieważ nie mają wykształconych odpowiednich funkcji poznawczych (pojęcia „Ja” czy samoświadomości). Emocja wstydu miałaby się zatem pojawić później, dopiero kiedy dziecko będzie wystarczająco rozwinięte psychicznie – blisko czwartego roku życia. Należy tu dodać, że oba podejścia zwracają uwagę na kwestię adaptacyjną emocji wstydu. Ewolucjoniści twierdzą, że najbardziej podstawową funkcją wstydu jest alarmowanie danej osoby czy grozi jej negatywny odbiór ze strony innych. Czyni to więc tę emocję nieprzyjemną ale jednak adaptacyjną, a więc mającą w efekcie pozytywny wpływ na człowieka. Przeciwne zdanie mają zwolennicy podejścia poznawczo-atrybucyjnego, którzy uważają, że wstyd ma jedynie negatywny wpływ na funkcjonowanie, a więc nie pomaga ludziom w lepszym przystosowaniu12. 

Podsumowując, wstyd może charakteryzować się: unikatowością (emocja charakterystyczna dla człowieka); powszechnością (występuje w reakcji na wiele różnych doświadczeń); jest być może emocją wrodzoną (wg. ewolucjonistów emocja ta jest „wbudowana”, jej manifestacja może być różna i zależna od socjalizacji); niekiedy szkodliwością (zbyt duża intensyfikacja tej emocji może być negatywna adaptacyjnie); powiązaniem z obniżonym nastrojem (wstyd może sprzyjać powstawaniu m.in. depresji); typem (emocja moralnościowa); związkiem z „Ja” (odwołanie do „Ja”); walencją negatywną (subiektywna ocena emocji – wstyd jest oceniany negatywnie); atrybucją wewnętrzną (powody wystąpienia wstydu są umieszczane wewnątrz osoby); bodźcami wywołującymi (relacje międzyludzkie); źródłem (łamanie norm moralnych)13. 

Nieco inaczej do kwestii wstydu podchodzą badacze antropologii kulturowej. Zgodnie z Ruth Benedict, wstyd jest emocją specyficzną dla danych kultur. Analizie w tym temacie zostały poddane społeczeństwa: kolektywistyczne i indywidualistyczne. Pierwsze z nich charakteryzuje się naciskiem na dobro wspólne, solidarność czy na wyraźne zależności między ludźmi. W takiej rzeczywistości jednostki są zdecydowanie bardziej narażone na publiczne wyeksponowanie ich zachowań łamiących normy. Wzrasta tym samym poziom zagrożenia związanego z ostracyzmem społecznym. Benedict używa tu wręcz określenia „kultura wstydu”14. Na przeciwległym końcu znajdują się społeczeństwa indywidualistyczne, czyli takie które gloryfikują jednostkę i podkreślają jej samoistność. W tym przypadku wstyd będzie miał podobne znaczenie, jednak wygeneruje przede wszystkim poczucie winy bezpośrednio u jednostki. Takie realia są określane „kulturą winy”15. Teoria ta była w późniejszym czasie krytykowana. Badania empiryczne pokazały bowiem, że wstyd w obu typach kultur potrafi być różnorodnie przeżywany. Odmienność zaś mieści się w kontekście tworzenia się wstydu. W kulturze kolektywistycznej „zapalnikiem” miałoby być naruszenie norm grupowych, w kulturze indywidualistycznej – osobistych norm moralnych16. 

Nie tylko w ujęciu socjologicznym wstyd jest emocją, którą ciężko zoperacjonalizować i badać, a to ze względu na jej subiektywny charakter. Respondent pytany o poczucie wstydu może w sposób świadomy bądź nieświadomy mijać się z prawdą na jego temat. Wstyd jest w końcu odczuciem nieprzyjemnym, obarczonym ryzykiem ostracyzmu społecznego. Pomocna może być w takim przypadku metoda badawcza zwana teorią ugruntowaną (B. Glaser, A. Strauss) lub metody jakościowe, w obrębie których znajduje się m.in. wywiad swobodny czy obserwacja17. Warto jednak wstyd badać – jak pisze socjolog Joanna Górska, jest on bowiem „jedną z najbardziej podstawowych społecznych emocji, czyli takich, które kształtują się oraz są modyfikowane w toku interakcji. Zdolność do samopostrzegania siebie z perspektywy z jakiej jesteśmy odbierani przez widzów – jaźń odzwierciedlona – pozwala podtrzymać więzi społeczne, a także tworzy poczucie dumy i wstydu w związku z posiadanymi dyspozycjami oraz tym jakie role odgrywamy w danym środowisku ale przede wszystkim – jak jesteśmy oceniani”18. Wynika z tego, że wstyd posiada wiele istotnych znaczeń dla człowieka – jest ważnym elementem w procesie komunikacji interpersonalnej w społeczeństwie, może m.in. prowadzić do konfrontowania oczekiwań i zasad, które reprezentuje jednostka w stosunku do społeczeństwa lub grupy. Wstyd pełni również rolę elementu tworzącego tożsamość danej osoby. Ze względu na swój charakter może generować przeświadczenie o niekompetencji czy niemoralności. Górska rozwija ten temat wyróżniając cztery formy emocji wstydu. Po pierwsze jest to „wstyd odczuwany” czyli związany z poziomem tożsamości. Po drugie to „wstyd fasadowy”, który jest konformistyczny i udawany – osoba używa go w celu wywołania konkretnej reakcji u odbiorcy lub też z lęku przed ostracyzmem społecznym. Trzecia forma to „wstyd pierwotny”, który m.in. można określić jako faktor tożsamości i czynnik regulujący działania, które mogą doprowadzić do bycia negatywnie ocenionym. Czwarta i ostatnia zarazem forma wstydu to „wstyd wtórny”. Może wynikać z rozmyślania nad działaniem, które zostało potępione i w efekcie czego wywołało zawstydzenie19.

Wstyd dzielony jest również pod kątem użyteczności. Wyróżnia się funkcje: regulacyjno-kontrolną (m.in. ułatwia budowanie społeczności, niwelując jednostkowe zapędy do przemocy lub innych negatywnych zachowań określanych w ten sposób w danej kulturze); adaptacyjną (m.in. manifestuje się w zachowaniach konformistycznych, jest związana ze „wstydem fasadowym”); definiującą (m.in. określa system wartości człowieka, wypływa na jego tożsamość i samoocenę, poprzez wyznaczenie takich zachowań czy cech, które są określane jako kompromitujące i negatywne); zachowawczo-ochronną (m.in. spełnia rolę ochronną dla tożsamości, niwelując pożądliwości, które człowiek może postrzegać negatywnie, jako np. nieprzyzwoite)20. 

Górska w swojej pracy przywołuje jednego z czołowych badaczy socjologii emocji – Thomasa Scheffa. Jego koncepcje łączą w sobie podejście interakcjonizmu symbolicznego oraz psychoanalizy, tworząc w ten sposób teorię emocji w ujęciu socjologiczno-psychoanalitycznym. Wnioski do jakich dochodzi Scheff, nie ograniczają się więc jedynie do kwestii jednostkowego przeżywania wstydu, wykraczając znacznie dalej i łącząc poziom mikro z poziomem makro, a więc wpływem społeczno-kulturowym. Wstyd w tym ujęciu to jedna z emocji, która wynika z tzw. monitoringu jaźni, czyli nieustannego procesu generowania ocen samego siebie, co w efekcie prowadzi właśnie do odczuwania wstydu lub dumy. Bardzo istotnym elementem jest to, czy emocje te są przeżywane w sposób świadomy czy nieświadomy. Wstyd, który jest zauważony przez człowieka, może prowadzić bowiem do lepszych relacji interpersonalnych, poczucia solidarności, bezpieczeństwa czy stałości21. Jeżeli jednak emocja ta jest przeżywana w sposób nieuświadomiony, może generować dysfunkcyjne postrzeganie i zachowanie człowieka, takie jak agresja czy obwinianie otoczenia za swoje niepowiedzenia. Scheff uważa, że ludzie mają tendencję do wypierania wstydu zastępując go m.in. rzekomym poczuciem niskiej wartości. Źródeł odrzucania wstydu badacz upatruje w kulturze, a w szczególności w micie indywidualizmu oraz upraszczania relacji pomiędzy jednostką a społeczeństwem. Człowiek, który nie przyznaje się samemu przed sobą do odczuwania wstydu, tylko pozornie chroni się przed utratą dobrej relacji z zewnętrzem, w rzeczywistości staje się coraz bardziej wyalienowany. Co więcej inni badacze określają wstyd wręcz jako temat tabu we współczesnej kulturze Zachodu. Emocja ta staje się niechciana w takim społeczeństwie: „Skoro można wstydzić się samego faktu, że jednostka odczuwa wstyd, to wstyd staje się tabu. Tabu w odniesieniu do wstydu jest tak silne, że zachowujemy się w taki sposób, jakby wstyd w ogóle nie istniał”22. Zgodnie z narracją Scheffa można pokusić się o podsumowanie, że: „wstyd uświadomiony […] stanowi spoiwo dla wszelkich relacji społecznych, podczas gdy wstyd nieuświadomiony sprawia, iż owa spójność ulega rozkładowi”23. Pokazuje to jak szerokie znaczenie ma emocja wstydu – wyraźnie wykracza poza indywidualne odczuwanie jednostki, przekładając się na sposób w jaki budowane jest społeczeństwo i z jakimi potencjalnymi problemami może się z tego względu borykać. 


* Fragment obrazu załączony do artykułu: „Boreas” John William Waterhouse


1 J. Turner, J. E. Stets, Socjologia emocji, Warszawa 2009, s. 15.

2 Tamże, s. 15.

3 Tamże, s. 24.

4 Tamże, s. 26-29.

5 Tamże, s. 31-32.

6 Tamże, s. 33.

7 Tamże, s. 34-35.

8 Tamże, s. 35.

9 Słownik Języka Polskiego, https://sjp.pwn.pl/sjp/wstyd;2538196.html

10 R. Albiński, A. Kleszczewska-Albińska, Wstyd i poczucie winy w teorii i badaniach, w Psychologia Jakości Życia, 2008, tom 8, nr 1, s. 84.

11 T. Czub, A. Brzezińska, Regulacyjna wartość emocji wstydu w procesie kształtowania się tożsamości, w Psychologia Rozwojowa, 1 (18), s. 2.

12 Tamże, s. 2-3.

13 R. Albiński, A. Kleszczewska-Albińska, Wstyd i poczucie winy w teorii i badaniach, w Psychologia Jakości Życia, 2008, tom 8, nr 1, s. 85. 

.14-16 Tamże, s. 87.

17 B. Pawłowska, Duma i wstyd jako emocje kierujące zachowaniem. Problemy metodologiczne, w Societas/Communitas, 2 (14) 2012, s. 43. 

18 J. Górska, Wstyd jako emocja wywołana społecznie, w Societas/Communitas, 2 (14) 2012, s. 177-178. 

19 Tamże, s. 179.

20 Tamże, 180.

21 J. H. Turner, J. E. Stets, Socjologia emocji, Warszawa 2009, s. 174.

22 J. Górska, Wstyd jako emocja wywołana społecznie, w Societas/Communitas, 2 (14) 2012, s. 181-182. 

23 Tamże, s. 182.

– – – – – – –

Bibliografia:

– J. H. Turner, J. E. Stets, Socjologia emocji, Warszawa 2009

– R. Albiński, A. Kleszczewska-Albińska, Wstyd i poczucie winy w teorii i badaniach, w Psychologia Jakości Życia, 2008, tom 8, nr 1

– T. Czub, A. Brzezińska, Regulacyjna wartość emocji wstydu w procesie kształtowania się tożsamości, w Psychologia Rozwojowa, 1 (18)

– B. Pawłowska, Duma i wstyd jako emocje kierujące zachowaniem. Problemy metodologiczne, w Societas/Communitas, 2 (14) 2012

– J. Górska, Wstyd jako emocja wywołana społecznie, w Societas/Communitas, 2 (14) 2012