O skutkach uzależnień: Współuzależnienie

with Brak komentarzy

Zgodnie z danymi PARPA (Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych) liczba osób uzależnionych od alkoholu (uzależnienie substancjalne) może wynosić w Polsce 800 tysięcy, co odpowiada ok. 2% populacji. Liczbę osób pijących szkodliwe szacuje się z kolei na aż 2 – 2,5 miliona osób1. Uzależnienia behawioralne również mają licznych reprezentantów. Ocenia się, że liczba osób uzależnionych od hazardu może wynosić ok. 27 tysięcy. Uzależnienie od zakupów (zakupoholizm) to prawdopodobnie problem ponad 1 miliona osób. Cechy uzależnienia od pracy (pracoholizm) wykazuje z kolei aż 2,5 miliona Polaków2. Te statystyki nie wyczerpują oczywiście wszystkich rodzajów uzależnień, jakie występują w Polsce – można dodać do tego chociażby uzależnienie od narkotyków czy zróżnicowany zbiór uzależnień mieszanych. 


Temat uzależnień nie kończy się jednak na samych uzależnionych, mając zdecydowanie szerszy wymiar, poprzez tworzenie na poziomie rodziny i społeczeństwa sieci połączeń. Niestety wciąż niewiele mówi się o osobach, które cierpią w wyniku uzależnienia, nie będąc samemu osobami uzależnionymi. Mowa tu przede wszystkim o tych, którzy są w bliskich relacjach z uzależnionymi – o współuzależnionych oraz o dzieciach osób uzależnionych. Obie grupy są narażone na poważne długofalowe konsekwencje, mogące rzutować na ich życie. Niniejszy artykuł omawia pierwszą z wymienionych tu grup – współuzależnionych. 


Aby dobrze zrozumieć problem osób cierpiących będących w relacji z osobami uzależnionymi, należy rozpocząć od zastanowienia się jaka może być rodzina mająca znamiona dysfunkcyjności oraz jakie jej specyficzne cechy można wyodrębnić, aby rozpoznać patologiczne elementy. Bohdan Woronowicz wyróżnia kilka takich składowych, powiązanych z poczuciem braku wolności i przymusem narzuconej powinności. Uniemożliwiają one:

  1. zauważanie i słyszenie tego co faktycznie jest obecne;
  2. myślenie tego co naprawdę się myśli;
  3. czucie tego co się naprawdę czuje;
  4. wybieranie tego czego się chce;
  5. wyobrażanie oraz wybranie swojej roli i sposobu na samorealizację3

Innymi słowy w rodzinie dysfunkcyjnej utrudniony jest indywidualny rozwój jej członków oraz ograniczone zostają kontakty z zewnętrzem4. Często bazą relacji między członkami takiej rodziny nie jest szacunek, bliskość, wzajemność czy zrozumienie odrębności, a jest nią odwracanie ról i znaczeń oraz łamanie granic. Prowadzi to do cierpienia – członkowie takiej rodziny, w szczególności dzieci, mogą zacząć ukrywać swoje emocje oraz problemy. Prawdziwe przeżycia są przykrywane przez przymus i powinność. Bywa również, że przekaz, który dzieci otrzymują od rodziców jest wewnętrznie sprzeczny. W momencie kiedy rodzic wymaga jakieś postawy od dziecka, samemu nie praktykując jej w swoim życiu – dziecko otrzymuje chaotyczny, niespójny komunikat. 
O takim schemacie relacji możemy mówić m.in. w przypadku rodzin, w których jeden lub więcej członków ma problem z uzależnieniem. Z tego też względu rodziny do których należy osoba chorująca na uzależnienie są w całości określane jako chorujące. Co więcej problem, który występuje wewnątrz takiej rodziny rozrasta się również poza nią, oddziałując na całe społeczeństwo – osoby uzależnione mogą mieć poważne problemy z pracą zawodową czy prawem. Może to wpływać na cały status ekonomiczny rodziny i wychowywanie dzieci w określonym duchu braku sprawczości czy poczuciu dojmującego lęku, co z kolei może prowadzić do tworzenia się opisywanych w socjologii zjawisk takich jak wyuczona bezradność. 

Dysfunkcyjny proces toczący się w rodzinie jest podobny do dysfunkcyjnego zachowania samego uzależnionego. Można wyróżnić kilka faz, przez które może przechodzić rodzina:

  1. Negowanie istnienia problemu.
  2. Zafałszowywanie rzeczywistości – odgrywanie ról na zewnątrz, które miałyby stwarzać pozory zdrowia. 
  3. Chaos i próby ustanowienia nowego ładu. Rodzina nie potrafi poradzić sobie z problemem, który staje się wyraźny i dominujący. U dzieci zaczynają nasilać się problemy emocjonalne. Dorosły nie będący uzależnionym często przejmuje na siebie obowiązki leżące po stronie uzależnionego.
    Na tym etapie może nastąpić sięgnięcie po profesjonalną pomoc. Jeżeli próby są nieefektywne, rodzina może podjąć decyzję o separacji z uzależnionym lub o jego całkowitym wykluczeniu5

Taki schemat zachowania rodziny opiera się na pełnym przekierowaniu uwagi i energii na problemy uzależnionego. To choroba staje się osią rodziny, wypierając potrzeby reszty członków, co uniemożliwia tworzenie zdrowej struktury pozbawionej permanentnego lęku, gniewu, napięcia, poczucia wstydu czy upokorzenia. W takiej rodzinie następuje rozpad więzi czy poczucia bezpieczeństwa, które są kluczowe dla zdrowia psychicznego członków rodziny6. Wszystko to może stać się bazą do tworzenia się pochodnej uzależnienia czyli tzw. syndromu współuzależnienia. 


Współuzależnienie to zjawisko, o które wciąż toczy się spór dotyczący tego czy mowa o chorobie, zaburzeniu osobowości, czy reakcji na stres7

Jako pierwszy współuzależnienie jako chorobę zaczął opisywać T. Cermak (1986), wyodrębniając kilka kryteriów:

  1. łączenie poczucia własnej wartości z umiejętnością kontrolowania uczuć i zachowań swoich oraz cudzych, mimo posiadania doświadczeń pokazujących, że konsekwencje są odwrotne;
  2. stawianie potrzeb cudzych nad swoimi;
  3. bardzo wyraźna korelacja pomiędzy postrzeganiem własnej wartości a skutecznością oddziaływania na osobę uzależnioną;
  4. poważne problemy z ustanawianiem granic w relacjach;
  5. trwanie w bliskiej relacji z osobą chorą (m.in. alkoholizm, patologiczny hazard);
  6. poczucie cierpienia psychicznego lub utrata wrażliwości emocjonalnej (przez min. 2 lata) – brak szukania wsparcia i pomocy na zewnątrz. 

Również P. Mellody (2005) opowiada się za ujęciem wskazującym, że współuzależnienie można zaklasyfikować do grona chorób. Uważa, że najważniejsze objawy współuzależnienia to:

  1. poczucie własnej omnipotencji lub impotencji, czyli poczucie wyższości i arogancja lub brak poczucia własnej wartości;
  2. przesadna bezbronność lub przesadna odporność (brak wrażliwości);
  3. postrzeganie siebie jako osoby złej/zbuntowanej lub jako osoby dobrej/doskonałej;
  4. przesadna zależność lub przesadna niezależność (utrata potrzeb);
  5. brak opanowania lub nadmierne opanowanie/kontrolowanie siebie oraz innych8

Mellody uważa również, że skłonność do współuzależnienia wzrasta w momencie kiedy dana osoba sama wychowywała się w rodzinie mającej cechy dysfunkcyjne. Dziecko wyrastające w takim otoczeniu może nie potrafić zauważać, nazywać i przeżywać zdrowo swoich emocji, może mieć zaburzony system granic w relacjach czy cierpieć na zaburzenia osobowości. Taka rodzina nie dostarcza poczucia bezpieczeństwa oraz poczucia bycia wysłuchanym i zauważonym. Dzieci bywają używane, istnieją w jakiejś funkcji dla dorosłych (np. może zachodzić zjawisko parentyfikacji), mogą mieć zaburzony obraz siebie, balansujący na dwóch, skrajnych opozycjach9.

Podobnie współuzależnienie widzi M. Beattie, wystosowując własną definicję tego problemu: Współuzależnioną jest osoba, która pozwala na to, by zachowanie innej osoby oddziaływało na nią ujemnie i która obsesyjnie stara się kontrolować zachowanie oddziałującej na nią w ten sposób osoby”10. Współuzależniony może charakteryzować się także m.in.: opiekuńczością, problemami w przeżywaniu emocji, niskim poczuciem własnej wartości, uzależnianiem się od innych, problemem z ustanawianiem granic, obsesjami, zaprzeczaniem czy kontrolowaniem11

Do grona specjalistów, którzy postrzegają współuzależnienie jako zaburzenie osobowości należy z kolei T. Millon. Przedstawia on w tym temacie portret osobowości zależnej, czyli takiej która charakteryzuje się m.in.: uległością, skrajnym unikaniem konfliktów czy skłonnością do poświęceń. J. Santorski podziela te poglądy, pisząc: „Współuzależnienie to zaburzenie osobowości charakteryzujące się chorobliwą skłonnością do związków, w których partnerzy są w relacji patologicznego uzależnienia od siebie, nie respektują swoich granic, niejasno się komunikują, biorą na siebie nadmiar odpowiedzialności za partnera i/lub zrzucają na niego własne problemy”12.

Bradshaw rozszerza tę teorię twierdząc, że współuzależnienie jest wynikiem zaburzenia całego systemu rodzinnego, w którym osoba współuzależniona charakteryzuje się brakiem własnej autonomii. Jak opisuje: „Współuzależnienie może być definiowane jako rozpoznawalny wzór sztywnych cech osobowości zakorzenionych w zinternalizowanym wstydzie, będącym rezultatem zaniedbania, które zazwyczaj dotyczy każdej osoby w systemie dysfunkcjonalnym”13

Jeszcze inne podejście do problemu reprezentują naukowcy przychylający się to teorii, że współuzależnienie jest reakcją na stres.
W tym gronie znajduje się Z. Sobolewska (1996), która twierdzi, że partnerki osób uzależnionych (odnosi się do żon alkoholików), nie tworzą homogenicznej grupy, którą można byłoby łatwo zamknąć w ramie spójnej definicji. Ich sposób funkcjonowania postrzega raczej jako reakcję przystosowawczą. Jak pisze: „Współuzależnienie jest to utrwalona forma uczestnictwa w długotrwałej, niszczącej sytuacji życiowej, związanej z patologicznymi zachowaniami partnera, ograniczająca w sposób istotny wybór postępowania, prowadząca do pogorszenia własnego stanu i utrudniająca zmianę położenia na lepsze”14.


Nie tylko teorie psychologiczne próbują tłumaczyć zjawisko współuzależnienia. Ciekawym punktem odniesienia są również kwestie kulturowe, które mogą wpływać na charakterystyczne zachowanie osób współuzależnionych. Jest to gloryfikowanie miłości romantycznej, w rozumieniu zatracania się jednej osoby względem drugiej, a także krzewienie poglądu o tym, że pomoc bliskiej osobie powinna być udzielana za wszelką cenę, również za cenę własnego zdrowia czy życia.

Niezależnie jednak od wybranej teorii, osoby współuzależnione narażone są na poważne problemy z obszaru zdrowia psychicznego, takie jak: utrwalanie/generowanie poczucia niskiej wartości, dolegliwości psychosomatyczne, odczuwanie cierpienia psychicznego, stany depresyjne czy zwiększenie prawdopodobieństwa zaistnienia własnego uzależnienia. Bywa, że w takich rodzinach występuje również przemoc nie tylko psychiczna ale również fizyczna. 
Nawet w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych (ICD-10) można dostrzec zapis, który umożliwia umiejscowienie w nim problemu współuzależnienia – w „Zaburzeniach nerwicowych, związanych ze stresem i pod postacią somatyczną” (kategoria: „Reakcja na ciężki stres i zaburzania adaptacyjne”15.


Ostatnim punktem, o którym trzeba wspomnieć poruszając temat współuzależnienia, są sposoby radzenia sobie. 

Pierwszą z zasad, która jest bazowa w dążeniu do poprawy funkcjonowania rodziny, jest zaakceptowanie faktu o istnieniu problemu. Rodzina może przyjąć taką perspektywę bez udziału samego uzależnionego, który wciąż może być w fazie zaprzeczania. Uzależnienie to choroba – nie należy więc traktować jej jako hańby, czegoś wstydliwego czy wynikającego ze złej woli. Uzależnionego nie należy traktować jak dziecka czy próbować odciążać go z odpowiedzialności za jego czyny. Inaczej, paradoksalnie rodzina będzie wspierała trwanie uzależnionego w chorobie. Ponadto należy unikać wszelkich szantaży emocjonalnych, kłótni, „kazań”, czy gróźb16. To co może zrobić rodzina to przede wszystkim zadbać w pierwszej kolejności o siebie, sięgając po profesjonalną pomoc psychoterapeutyczną i wsparcie m.in. w grupach samopomocowych dla osób współuzależnionych (mityngi).

Pomoc dla osoby uzależnionej również powinna być fachowa – rodzina może wskazać miejsca uzyskania takiej pomocy (ośrodki leczenia uzależnień, terapia uzależnień, mityngi), zachęcać uzależnionego do zmiany i okazując mu w ten sposób wsparcie. Najważniejsze jest jednak to aby to sam uzależniony sięgnął po pomoc i wziął odpowiedzialność za siebie. To nigdy nie może być rola rodziny.
Osoby współuzależnione muszą pamiętać, że w łańcuchu powiązań z osobą uzależnioną to nie tylko uzależniony jest osobą potrzebującą wsparcia. Potrzeby współuzależnionych są ogromnie ważne i oni sami wymagają pomocy.

Oczywiście skutki uzależnień nie kończą się na osobach współuzależnionych – są zdecydowanie bardziej rozległe, mogą też powielać się w kolejnych pokoleniach. Dużym problemem jest sytuacja dzieci, które ze względu na wiek i zależność od rodziców mają ograniczone możliwości do sięgania po profesjonalną pomoc. Dzieci z rodzin z problemem uzależnienia mogą w dorosłości utożsamiać się z „Dorosłymi Dziećmi z Rodzin Dysfunkcyjnych” (DDD) czy „Dorosłymi Dziećmi z Rodzin Alkoholowych” (DDA). Na drodze socjalizacji w nieprzychylnym środowisku, mogą bowiem wykształcić w sobie mechanizmy, które w dorosłym życiu okażą się nieadaptacyjne i co za tym idzie powodujące cierpienie. 

Z tego też względu tak ważna jest prewencja i reagowanie w przypadku problemu uzależnień oraz inkluzywny dostęp do psychoterapii mogący umożliwić przerwanie powielającego się międzypokoleniowego schematu. 


* Fragment obrazu załączony do artykułu: „Lamia” John William Waterhouse


1 „Uzależnienie od alkoholu”, Lundback Poland, dostępny w Internecie: https://www.lundbeck.com/pl/dla-lekarzy/informacje-dla-lekarzy/nota-prawna/uzalenienie-od-alkoholu

2 „W Polsce jest 2,5 miliona pracoholików i ponad milion zakupoholików”, A. Pochrzęst-Motyczyńska, Prawo.pl, dostępny w Internecie: https://www.prawo.pl/zdrowie/od-czego-uzaleznieni-sa-polacy-wyniki-raportu-cbos-z-2019-r,495779.html

3 „Uzależnienia” B. Woronowicz, Warszawa 2009, s. 324. 

4 Tamże, s. 325.

5 Tamże, s. 325.

6 „Syndrom współuzależnienia” A. Margasiński, Czasopismo: Terapia Uzależnienia i Współuzależnienia, Numer: 5, Rok 2000, dostępny w Internecie: http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/50-artykuly/156-problematyka-wspoluzaleznienia.html

7 Tamże

8 „Uzależnienia” B. Woronowicz, Warszawa 2009, s. 326. 

9 „Syndrom współuzależnienia” A. Margasiński, Czasopismo: Terapia Uzależnienia i Współuzależnienia, Numer: 5, Rok 2000, dostępny w Internecie: http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/50-artykuly/156-problematyka-wspoluzaleznienia.html

10 Tamże

11 „Uzależnienia” B. Woronowicz, Warszawa 2009, s. 327.

12 „Syndrom współuzależnienia” A. Margasiński, Czasopismo: Terapia Uzależnienia i Współuzależnienia, Numer: 5, Rok 2000, dostępny w Internecie: http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/50-artykuly/156-problematyka-wspoluzaleznienia.html

13 „Uzależnienia” B. Woronowicz, Warszawa 2009, s. 327.

14 „Syndrom współuzależnienia” A. Margasiński, Czasopismo: Terapia Uzależnienia i Współuzależnienia, Numer: 5, Rok 2000, dostępny w Internecie: http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/50-artykuly/156-problematyka-wspoluzaleznienia.html

15 „Uzależnienia” B. Woronowicz, Warszawa 2009, s. 328-29.

16 „Uzależnienia” B. Woronowicz, Warszawa 2009, s. 331.

– – – – – – – – – – –

Bibliografia:

– „Uzależnienie od alkoholu”, Lundback Poland, dostępny w Internecie: https://www.lundbeck.com/pl/dla-lekarzy/informacje-dla-lekarzy/nota-prawna/uzalenienie-od-alkoholu

– „W Polsce jest 2,5 miliona pracoholików i ponad milion zakupoholików”, A. Pochrzęst-Motyczyńska, Prawo.pl, dostępny w Internecie: https://www.prawo.pl/zdrowie/od-czego-uzaleznieni-sa-polacy-wyniki-raportu-cbos-z-2019-r,495779.html

– „Uzależnienia” B. Woronowicz, Warszawa 2009

– „Syndrom współuzależnienia” A. Margasiński, Czasopismo: Terapia Uzależnienia i Współuzależnienia, Numer: 5, Rok 2000, dostępny w Internecie: http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/50-artykuly/156-problematyka-wspoluzaleznienia.html